utflykt.
Mróz. W każdym zakamarku świata, w każdym zakamarku ciała, mróz w mojej głowie. Ścina wszystkie myśli, ścina wszystkie pragnienia, niewzruszone pozostają tylko podstawowe zachcianki egzystencjalne. Bez rewelacji dziś, bez rewelacji jutro. Skostniałe palce głaszczą zamarznięte i wysuszone usta, jakby chciały przerwać nadchodzący lament. Ćśśś. Bo to jeszcze nie pora.
Dziś wybrałam się z Antkiem i jego truckiem na małe zwiedzanie okolic Falun. Zachwycona, jak nigdy, widokami. Zdecydowanie się starzeję, bo coraz więcej w moich folderach takich fotografii, choć ciągle tłumaczę sobie, że to z braku modelek. Przy tym w sumie pozostańmy (; Z dnia na dzień coraz bardziej kocham to miejsce, tych ludzi, te widoki, te domki, te możliwości… Jako, że chyba wielu z Was lubi obrazki z widoczkami, będę je czasem podrzucać. A takich wypraw jak dziś będzie na pewno więcej! (:
Tagi: Antek, fotograficznie, podróże, wyjazdowo, życiowo























Styczeń 25th, 2013 at 19:56
Przepiękne, niesamowite miejsce.
A każde zdjęcia ‘ma duszę’.
Uwielbiam.
Styczeń 25th, 2013 at 22:22
pięknie:) ah, gdybym Cię znała, odwiedziłabym Cię w Twym rogatym królestwie, żeby pooddychać błogością:) <3
Styczeń 27th, 2013 at 10:34
cudowne zdjęcia
)
Styczeń 27th, 2013 at 16:56
Mistrzostwo, te domki są przecudowne! Na długo tam zostajesz? (:
Styczeń 27th, 2013 at 17:16
chciałabym na stałe (:
Styczeń 27th, 2013 at 20:03
Wyjeżdzasz do Szwecji a meanwhile in Trójmiasto: http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/trojmiasto/losie-wrocily-do-trojmiejskich-lasow,1,5405147,region-wiadomosc.html
Styczeń 29th, 2013 at 08:24
widziałam
po moim wyjeździe ktoś musiał utrzymać równowagę w naturze (;